styl życia

Albania – pomysł na urlop

Jak już wiecie, w maju odwiedziłam Albanię. Obiecałam Wam też, że wkrótce przygotuję osobny wpis na ten temat. W końcu przyszedł ten moment. Zapraszam więc na kilka obiektywno-subiektywnych spostrzeżeń na temat Albanii.

Podróż

Mój M. nie przepada za lotami samolotem, dlatego jako środek lokomocji, który dostarczył nas i nasze bagaże do Albanii wybraliśmy autokar. Była to dla mnie pierwsza tak długa podróż, bo trwająca ok. 32 godzin w jedną stronę i trochę więcej w drugą. Częste postoje wydłużały czas jazdy, jednocześnie pozwalając na złapanie oddechu i pozytywne nastawienie się do kontynuowania trasy. Największym atutatem była jednak możliwość zobaczenia „w pigułce” kilku państw, których terytorium przejeżdżaliśmy (Czechy, Słowacja, Węgry, Serbia, Macedonia, Grecja). Konieczność udostępniania dokumentów (wystarczy dowód osobisty) na wjeździe i wyjeździe w poszczególnych krajach oraz oczekiwanie w kolejce na przejazd były bardzo ciekawym doświadczeniem. Podobnie, jak okazja do obserwowania życia toczącego się na przejściach granicznych.

albania-droga-dokumenty-aytokar

Albania – pierwsze spojrzenie

Po przekroczeniu granicy grecko-albańskiej znaleźliśmy się w końcu w Albanii. Czekały nas jeszcze jakieś dwie godziny drogi do Sarandy – miejsca, w którym mieliśmy spędzić sześć kolejnych dni. Z szyby autokaru obserwowaliśmy górzysty krajobraz, surowy dla roślinności, domy – w przeważającej części niewykończone, staruszków wypasających kozy na skarpach pokrytych śmieciami, jak również slamsy. Ta część Albanii niewiele miała wspólnego z rozwijającą się w tym kraju turystyką. Ukazywała raczej codzienność i trudy życia.

albania-droga-owce

albania-realiaalbania-budowa

Saranda – nasz cel

Wybierając się do Albanii, wykupiliśmy wycieczkę z biura podróży. Oferta obejmowała transport, hotel i wyżywienie w formie śniadań. Biorąc pod uwagę to, jak poszybowały w górę ceny wycieczek przed majówką, to za naszą zapłaciliśmy naprawdę śmieszne pieniądze.

albania-saranda-co-zobaczyc

Saranda w tym czasie przygotowywała się powoli do sezonu, który tak naprawdę startuje tutaj trochę  później. Turystów o tej porze roku jest tam jeszcze niewielu, co uznaliśmy za ogromny atut. Naszym równie ważnym celem był przede wszystkim odpoczynek i wypisanie się choć na chwilę z codziennego pędu. W wakacje kurort przeżywa oblężenie, dodatkowo do wybrzeża podpływają wycieczkowce z tłumem turystów, którzy przyjeżdżają zwiedzić miasto – relacjonowali nasi rodacy, którzy kilka lat temu w Sarandzie kupili apartament i wpadają tutaj od czasu do czasu wypocząć z rodziną i znajomymi. Kolejny atrakcyjny miesiąc, który pozwoli uniknąć tłoku to wrzesień. Morze jest wtedy jeszcze ciepłe. W maju miało temperaturę Bałtyku w sezonie. Oczywiście zażyliśmy kąpieli, nie tylko słonecznych, ale i morskich 🙂

albania-kapiel-w-morzu

 

Pieniądze – ile zabrać i jakie?

Wzięliśmy ze sobą euro, ponieważ w żadnym z kantorów w naszym mieście nie znalazłam waluty albańskiej, jaką jest lek (koleżanka mieszkająca w Warszawie nie miała takiego problemu). W Albanii spokojnie zapłacicie za wszystko w euro, ale to się po prostu nie opłaca. Zawsze trochę stracicie. Najlepiej od razu odwiedzić kantor i euro wymienić na leki (1000 leków to ok. 31 zł). Ile tych pieniędzy wziąć? Jeżeli nie chcecie zaopatrywać sie w duże sumy euro, możliwa jest jeszcze jedna opcja – zabranie ze sobą niewielkiej ilości euro (która wystarczy na posiłek lub na jakieś niezbędne wydatki), a po przyjeździe wybranie gotówki w bankomacie (dostępna angielska wersja językowa), w którym od razu można wypłacić miejscową walutę. W Sarandzie bankomatów było pod dostatkiem, podobnie z kantorami.

albania-waluta

Jedzenie

Jadąc do kraju, w którym jeszcze nie byłam i panujące w nim realia znam tylko z opisów, czuję się bezpieczniej, mając zarezerwowany nocleg i przynajmniej jeden posiłek. W przypadku Albanii opcja ze śniadaniem tylko i wyłącznie była wręcz idealna, a wręcz bardzo wygodna. Po śniadaniu, które podawano w formie szwedzkiego stołu, mogliśmy plażować i kąpać się w morzu. Obiady / kolacje/ obiadokolacje – w zależności od apetytu i planu dnia, jedliśmy na mieście.

albania-jedzenie-ryby-owoce-morza

Jeżeli nie zrezygnowaliście w diecie z mięsa, to koniecznie musicie zjeść pitę – mięso, warzywa i frytki zawinięte w placek pszenny grubszy niż tortilla. Zapłacicie za nią od 150 do 200 leków.

drink-albania-pub-sarandaalbania-jedzenienalesnikarnia-albaniaalbania-krewetkialbania-nalesnikialbania-pita-jedzenie

 

Cena zależy od miejsca i dodatków, jakie sobie wybierzecie (m.in. rodzaju mięsa). Jeżeli nie jesteście wielkimi głodomorami, to taka pita spokojnie może stać się obiadem, za który w przeliczeniu na złotówki zapłacicie minimum 6 zł! Kolejną propozycją mogą być nadziewane na słono lub słodko naleśniki – creps. Za nie zapłacicie ok. 200-300 leków. Będąc w Albanii nie można nie spróbować ryb i owoców morza. Półmisek krewetek to koszt 350-500 leków, tyle samo zapłacicie za spaghetti z owocami morza. Rewelacyjna zupa rybna – tę jadłam po raz pierwszy w życiu – delikatna, lekka z grillowaną rybą i warzywami – 350 leków. Burek to również pozycja obowiązkowa – od niego należy zacząć dzień – cena – kilkadziesiat leków. Nadziewany serem, szpinakiem, wędliną, do wyboru, do koloru. Karafka lokalnego wina (litr) – od 600 leków, lokalne piwo – 150-250 leków. Butelka raki w sklepie – od ok. 300 leków. Koktajle alkoholowe od 500 leków.

albania-co-zwiedzicsaranda-ulicasaranda-port-bananowiecsaranda-restauracjesaranda-port-albaniasaranda-chlopcy-rybysaranda-albania-centrumalbania-statek

Podróż lokalnym autobusem

Jadąc do Albanii założyliśmy, że przede wszystkim eksplorujemy miejsce, w którym się zatrzymamy – lokalne knajpki, dzielnice, do których nie zapuszczają się turyści, tak więc poruszaliśmy się nie tylko promenadą w porcie. Chcieliśmy też przede wszystkim odpocząć, trochę zwolnić tempo. Z góry założyliśmy, że nie odwiedzamy miejsc, do których podążają inni, żeby nie narażać się na tłum i ocieranie łokciami. Jedyny wyjątek zrobiliśmy, jeżeli chodzi o Ksamil (na szczęście tłumów nie było).

ksamil-piec-wysp

albania-najlepsze-plazeksamil-piec-wyspksamil-plaza-albaniaksamil-lezaki-albaniaksamil-albania-lodka.jpgturkusowa-woda-sea-albania

ladna-plaza-albania-minimalizm

Wybraliśmy się tam lokalną komunikacją, którą podróżuje się w ten sposób, że zajmujesz miejsce w autobusie, kierowca rusza o wyznaczonej porze, po jakimś czasie podchodzi do ciebie jego pomocnik, bierze 100 leków za podróż. Biletu nie ma, nie ma też kasy, w której gromadzi się pieniądze za nie. Wszyscy za to dojeżdżają na czas zadowoleni, nawet jeżeli środkowe drzwi autobusu otwierają się w czasie jazdy i pomocnik kierowcy musi je całą drogę trzymać 🙂

albania-lokalna-komunikacjaalbania-ulica

Plażowanie

W maju temperatura w Sarandzie przekraczała 20 stopni Celsjusza. „Produkowaliśmy” więc witaminę D na plaży, żażywaliśmy kąpieli morskich i naprawdę leniuchowaliśmy. Nasz hotel posiadał prywatną plażę, więc nasze relaksowanie się było naprawdę ułatwione. Kostiumy, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni są jak najbardziej dozwolone. Nie trzeba się obawiać, że dokonamy rewolucji obyczajowej. Plażowaliśmy też w Ksamilu, gdzie o tej porze leżaki udostępniane były gratis.

ksamil-plaza

-saranda-ksamil-morze-plazaalbania-muzulmanki

Jak się ubierać?

Na poczatku maja w dzień panował upał, wieczorem temperatura spadała do kilkunastu stopni. Zabraliśmy więc typowo letnie ubrania, przy czym, kiedy my chodziliśmy ubrani „na letniaka”, miejscowi nie rozstawali się jeszcze z lekkimi puchowymi kurtkami i kamizelkami:) Wieczorem konieczny był już cienki sweter, lub ramoneska, bluza, w zależności, co kto lubi i w czym mu wygodnie. Po prostu trzeba było coś na siebie narzucić, żeby nie zmarznąć.

albania-saranda-centrumalbania-portalbania-plac-zabaw-dzieci.jpgalbania-architekturaalbania-ludzie

Telefon

Naprzeciw Sarandy leży grecka wyspa Korfu – i chodzi tutaj nie tylko o piękny widok, jaki mieliśmy za każdym razem na plaży czy podczas śniadania, spceru itd., ale też o pieniądze – jeżeli nie chcecie zapłacić fortuny za połączenia telefoniczne i smsy, przełączcie się ręcznie na sieć grecką.

albania-korfu-wybrzezealbania-palmaalbania-krajobraz

Internet

W większości kawiarni, pubów i hoteli wystarczy zapytać o hasło i już będziecie mieli dostęp do internetu. Nie udało nam się trafić na miejsce, które nie dysponowało wifi.

 

Język

Język albański jest dla mnie zupełnie niezrozumiały i dla Was pewnie też taki będzie. Nawet powtórzenie zwykłego dzień dobry było dla mnie trudne… Komunikowanie się z miejscowymi możliwe jest zatem w języku angielskim i podobno rosyjskim (niestety na własne uszy nie słyszałam). Starsze osoby raczej nie znają angielskiego. Dlatego, gdy zamawiałam „coffee with milk” w małej, rodzinnej kawiarni prowadzonej przez starsze małżeństwo, pani upewniała się czy dobrze zrozumiała, pokazując mi ekspres, kubek i mówiąc „milk – mu mu”. To było naprawdę urocze. Później udało nam się powiedzieć jej i jej mężowi, skąd jesteśmy. Prawdziwie sympatyczna obsługa została poszerzona o ofertę informowania, kiedy powinniśmy biec na przystanek autobusowy, żeby z powrotem znaleźć się w Sarandzie. Naprawdę bardzo sympatycznie i gościnnie. I chyba cała Albania jest właśnie taka. Przynajmniej nasze doświadczenia to potwierdzają i taki jej obraz „wyprodukowały” w naszych głowach.

albania-jezyk

albania-parkalbania-miasto-hotelealbania-miasto-ludziesaranda-centrum-architektura-podrozjucca-plants-albania-sarandaZakochałam się w tym kraju i myślę, że jeszcze tam wrócę, żeby zobaczyć więcej i trochę bardziej intensywnie niż za pierwszym razem. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące pobytu w Albanii, to w miarę możliwości i posiadanej wiedzy na wszystkie odpowiem. Wydaje mi się, że ten wpis nie będzie jedynym dotyczącym Albanii, ale zobaczymy… :) Oczywiście, jeśli byliście w Albanii, to koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Pozdrawiam Was serdecznie!

Iwona

 

 

 

 

 

Advertisements

2 thoughts on “Albania – pomysł na urlop

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s