styl życia

Zafunduj sobie energetycznego „kopa”, czyli w końcu mamy wiosnę

Gdzieś ostatnio przeczytałam, że nadejście wiosny, to taki drugi Nowy Rok. Coś w tym rzeczywiście jest. Więcej dziennego światła, przyroda budząca się do życia i pierwsze kolory pojawiające się wśród szarości. Wszystko to potrafi całkiem nieźle zmotywować.

Każdy, kto jeszcze nie dał rady wcielić w życie noworocznych postanowień, dostaje teraz drugą szansę. Jeżeli nie mieliście opracowanego w głowie żadnego planu, najwyższa pora to nadrobić. Postawcie sobie cele, określcie marzenia, albo po prostu zweryfikujcie czy to, co wydawało się Wam do tej pory istotne w dalszym ciągu takie jest.

wiosna-przyroda-energia-noweKażdy dzień przynosi przecież zmiany. Często ich nie zauważamy, a one kiełkują sobie spokojnie gdzieś w pobliżu, by po jakimś czasie dać o sobie znać. Im szybciej zdamy sobie sprawę z tego, że jesteśmy zmienni, a kształt nas samych, a zwłaszacza naszego wnętrza zależy od wielu czynników, tym szybciej będziemy mogli reagować i odpowiadać działaniem na pojawiające się szanse i zmiany. Ale dość psychologicznego gadania… :)

wiosna-przyroda-zmiany-motywacja

Skąd wziąć tego tytułowego kopa? Skąd ja go biorę? Jeżeli liczycie na jakąś nietuzinkową receptę, to niestety takiej nie mam. Energii i motywacji dostarczają mi codzienne chwile, czynności, które pozwalają mi określić mój świat jako uporządkowany. Ja sama zaś tylko pomagam tym pierwszym promykom słońca, które w ostatnich dniach zostają z nami trochę dłużej. Karmię się obrazami przyrody. Ale nie w muzeum, nie na facebooku czy na instagramie, tylko po prostu na spacerze.

styl-zycia-kawiarnia-czas-wolny-wiosna

Parę wdechów świeżego, wiosennego powietrza (tak, tak wiosna zaczyna się 21 marca, wiem o tym, ale po co czekać, kiedy swoją wiosnę można mieć wtedy, kiedy nam samym pasuje) nakręciło mnie tak bardzo, że mam za sobą pierwsze generalne porządki.

Zaczęłam od mycia okien, ponieważ uważam, że im większa porcja dziennego światła w naszym otoczeniu, tym większa chęć do działania. Teraz aż miło na nie spojrzeć. Prosta czynność, a ile pozytywnych odczuć może przynieść. Dzięki temu i świat za oknem nabrał kolorów 🙂 Banalne? Być może. Jednak po co szukać skomplikowanych metod ulepszania codzienności i motywowania się, kiedy na wyciągnięcie ręki ma się te najprostsze.

nowe-zycie-mebla-pomysl-motywacja

Kolejnym krokiem było przemeblowanie. Moja mała kolekcja mebli powiększyła się o dwa niewielkie fotele, które dostałam za darmo od blisko 90-letniej sąsiadki, a znajomy tapicer zadbał, by znowu nadawały się do użytku. Były naprawdę w opłakanym stanie, teraz są prawdziwą ozdobą. Tak więc odrobinę przearanżowałam przestrzeń, ale choć przybyło w niej mebli, to mam wrażenie, że nowe ułożenie sprawiło, iż jest jeszcze bardziej przestronnie niż było wcześniej. Wiosenne powietrze może więc krążyć po moim mieszkaniu bez skrępowania. Przy okazji muszę zdradzić, że posiadanie takich foteli od zawsze było moim marzeniem.

design-fotele-odnowione-pomysl

Udało się je zrealizować zupełnie przypadkowo i przy niewielkim nakładzie środków (wiecie przecież, że jestem w trakcie realizowania projektu ROK BEZ KUPOWANIA). Moja sąsiadka była szczęśliwa, że nie musi znosić foteli na śmietnik, ja z kolei, że trafiły mi się takie perełki. Przearanżowanie wnętrza pozwoliło przy okazji na odkurzenie i umycie każdego kąta. Powoli przymierzam się jeszcze do zmian w garderobie, bo nie będę przecież witać „prawdziwej” wiosny w zimowych ciuchach 😉 Muszę czym prędzej wybrać się na ZAKUPY DO WŁASNEJ SZAFY. To dopiero będzie zastrzyk pozytywnej energii!

Te wszystkie proste czynności pozwolą mi bezkarnie cieszyć się z przyjścia wiosny. Mam zamiar jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu i już teraz wiem, że nie będę musiała wybierać pomiędzy obowiązkami domowymi a przyjemnością przebywania na łonie natury. Zatem, Wiosno przybywaj! Jestem przygotowana 🙂

 

Ty też nie odkładaj nic na potem, mam nadzieję, że Cię zmotywowałam. Jeśli tak, proszę o palec w górę na facebooku i pod tekstem 🙂

Pozdrawiam,

Iwona

 

Reklamy

12 thoughts on “Zafunduj sobie energetycznego „kopa”, czyli w końcu mamy wiosnę

  1. A po co mieć tyle ubrań, żeby je dzielić na 4y pory roku? Wystarczą dwa zestawy, jeden się nosi w danej chwili a drugi do prania. Ewentualnie jak oba komplety się wybrudzą to można siedząc nago czekać aż się upiorą w pralce.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Być może. Wszystko zależy jednak od tego, w jakim klimacie się mieszka, gdzie się pracuje, jak spędza się czas wolny… i wydaje mi się, że bycie kobietą / mężczyzną też ma tu wielkie znaczenie 🙂 Poza tym ludzie potrzebują jednak zmienności, odmiany, ubiór może to dać, a takie nienoszenie czegoś, a później wyjęcie z szafy po kilku miesiacach czy przynajmniej tygodniach jest również nagrodą za dzielne trzymanie się postanowień i stanowi fajną odmianę, kiedy zimowe, ciepłe „szarości” zastępujemy kolorowymi, zwiewnymi sukienkami:)

      Polubione przez 1 osoba

  2. Czuję, że czasem ciężko ci wytrzymać w twoich postanowieniach. Łagodnym minimalizmem jest wymiana ubrań. Sprzedaje się stare i kupuje nowe. Lub wymieniasz się z kimś kto lubi coś twojego a ty jej. Jest też opcja radykalna – dozwolony trzeci strój.

    Ach te sukienki i ten wiatr figlarny. Można i ten problem rozwiązać wszywając ciężarki tak jak to robi na przykład Królowa Brytyjska 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. O tak zmotywowałaś mnie do umycia w końcu okien 😀 A tak poważnie, to dobrze, że piszesz o takich prostych rzeczach, bo często w codziennej pogoni się o nich zapomina. 😉

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s